The Spacetime Metric

Wiek 8–12 · około 6 minut

Świecące kule, które trzymają się same

Czy świecąca kula gorącego gazu naprawdę potrafi utrzymać swój kształt?

Wielka idea

Gorący gaz potrafi zwinąć się w węzeł i sam utrzymać swój kształt.

plazma
Gaz tak gorący, że jego kawałki rozpadają się i zaczynają przewodzić prąd.
plazmoid
Kropla plazmy trzymana w kupie przez magnetyzm, który sama wytwarza.
pochodzenie
Skąd wzięło się zdjęcie albo nagranie i kto potrafi to udowodnić.

Czy świecąca kula gorącego gazu naprawdę potrafi utrzymać swój kształt?

Od stuleci ludzie opisywali piorun kulisty. Świecąca kula przepływa przez pokój w czasie burzy. Wisi w powietrzu, a potem po cichu znika. Naukowcy przeważnie im nie wierzyli.

Aż w 2014 roku zespół chińskich badaczy miał niezwykłe szczęście. Kierowali swoje przyrządy na burzę, kiedy pojawiła się kula pioruna. Złapali jej światło i odczytali z niego kolory.

Dziecko i pies owinięci kołdrą na ganku wiejskiego domu patrzą na świecącą kulę pioruna unoszącą się nad kałużą podczas nocnej burzy.
Kula światła, która trzyma się sama i unosi w powietrzu. Piorun kulisty jest prawdziwy, a naukowcy zmierzyli jego blask. Zrozumienie, jak zostaje w jednym kawałku, to jedna z zagadek, o których jest ta lekcja.

Co wiemy na pewno

Ogrzej gaz dostatecznie mocno, a stanie się coś nowego. Atomy rozpadają się na kawałki, które przewodzą prąd. To jest plazma i właśnie z niej zrobione są gwiazdy i błyskawice.

A teraz sprytna część. Poruszający się prąd zawsze wytwarza magnetyzm. A magnetyzm ściska wszystko, co elektryczne i porusza się w jego wnętrzu. Więc plazma może zbudować pole magnetyczne, które ściska tę samą plazmę.

Ta pętla pozwala kropli plazmy trzymać się w kupie bez niczego dookoła. Winston Bostick nadał tym kroplom nazwę w 1956 roku. Nazwał je plazmoidami. Laboratoria robią je dziś celowo, każdego dnia.

Kolory pioruna kulistego opowiedziały też śliczną historię. Pasowały do pierwiastków spotykanych w glebie. Kula była zrobiona z ziemi, w którą uderzyła.

To rodzaj poszlaki, jaką naukowcy uwielbiają. Nie mówi tylko, że kula była prawdziwa. Mówi też, skąd się wzięła.

Co naukowcy sprawdzają właśnie teraz

Tutaj drabina robi się ciekawa. Wynalazca Ken Shoulders spędził czterdzieści lat nad czymś jeszcze dziwniejszym. Opisywał maleńkie drobinki mieszczące naraz setki miliardów elektronów.

Kryje się w tym prawdziwa zagadka. Elektrony odpychają się nawzajem zaciekle. Ściśnij ich tyle razem, a powinny natychmiast się rozlecieć.

Shoulders twierdził, że jego drobinki wywiercały czyste, zimne kanaliki na wskroś przez ceramikę. W 2022 roku fizyk Graham Hubler, dawniej związany z Laboratorium Badawczym Marynarki Wojennej, opublikował możliwe wyjaśnienie. Naukowcy sprawdzają ten pomysł. Żadne współczesne laboratorium nie powtórzyło jeszcze tego pomiaru.

Istnieją też nagrania świecących kul lecących blisko samolotu. Uważni ludzie je przebadali i doszli do różnych wniosków. Jedni widzą w nich prawdziwe obiekty. Inni odtworzyli tę scenę na komputerze i dostali coś podobnego. Brakuje pochodzenia, czyli oryginalnych plików z kamery. Badacze z góry powiedzieli, co rozstrzygnęłoby sprawę, i to jest dokładnie właściwe podejście.

Dlaczego to ważne

Plazmoidy to nie ciekawostka. Niektóre maszyny do fuzji działają tak, że przy każdym strzale ściskają jednego z nich. Poznasz je w późniejszej lekcji.

Zrozumienie, jak cokolwiek samo się organizuje, to jedna z najgłębszych sztuczek przyrody. Robią to burze. Robią to galaktyki. Ty też.

Twoja kolej

Co jeszcze na świecie trzyma swój kształt, choć nic go nie trzyma? Pomyśl o kółkach z dymu, wirach wodnych i huraganach.

Nikt jeszcze w pełni nie wyjaśnił pioruna kulistego, mimo setek lat prób. Może zrobisz to ty.

Spróbuj tego w domu

Armata na niewidzialne pierścienie

Potrzebujesz: Plastikowy kubek, balonik, taśma klejąca, bibułka i ktoś dorosły z nożyczkami

  1. 1.Poproś kogoś dorosłego, żeby wyciął w dnie kubka dziurkę wielkości monety.
  2. 2.Odetnij szyjkę balonika, naciągnij resztę na otwartą górę kubka i przyklej taśmą.
  3. 3.Powieś pasek bibułki po drugiej stronie pokoju. Wyceluj dziurką, odciągnij balonik i puść.

Zwróć uwagę: Bibułka zafalowała, choć nie widziałeś, żeby cokolwiek przeleciało przez pokój. Powietrze wyszło jako wirujący pierścień, który przez całą drogę sam trzymał swój kształt. Nic go nie spaja poza jego własnym ruchem. Plazmoidy robią tę samą sztuczkę, tylko za pomocą magnetyzmu.

Dla dorosłych i starszych czytelników

Ta lekcja pochodzi stąd: Rozdział 9: Egzotyczne obiekty próżniowe, plazmoidy i orby oraz z jednostki mapy: Plasmoids, charge clusters and the orbs.